Podlewanie, to najważniejsze zadanie, o którym nie możemy zapomnieć, zwłaszcza, gdy młode rośliny są słabo jeszcze przyjęte i niezaaklimatyzowane. Długotrwała susza jest dla młodej rośliny najgroźniejszym niebezpieczeństwem w tym okresie. Nie tylko latem powinniśmy dostarczać im wody, zimą również jest ona potrzebna, zwłaszcza, kiedy brak jest okrywy śnieżnej i szaleją silne wiatry co potęguje suszę. Rośliny należy podlewać bardzo obficie aczkolwiek niezbyt często. Jedynie duża dawka wody, tj. 8-10 l na 1 roślinę może dotrzeć do będących w stanie pobrać ją korzeni.
Długie okresy niedoboru wody sprawiają, iż roślina przestaje rosnąć, a nawet dochodzi u niej do zasychania pąków wierzchołkowych, jak to się dzieje w przypadku jodeł i świerków. Prowadzi to w efekcie w dalszej kolejności do deformacji całych roślin.
Szczególnie wrażliwe na brak wody są jodły, które reagują w ostry sposób na ten stan, poprzez zrzucenie nawet części igieł. Podobnie dzieje się ze świerkiem pospolitym czy choiną kanadyjską.
Glebę wokół młodych roślin odchwaszczamy i ściółkujemy w promieniu nieco większym niż zasięg korony. Prace te musimy wykonywać umiejętnie, ponieważ bardzo łatwo można uszkodzić płytko rozrastający się korzeń. Ściółkowanie nie tylko hamuje rozwój chwastów lecz również pozwala utrzymać glebę w dobrej strukturze i poprawia jej wilgotność. Jako ściółkę używa się kory sosnowej bądź przekompostowanych trzcin, liści lub słomy zbożowej.
Zanim nadejdzie zima, powinniśmy zabezpieczyć świeżo posadzone rośliny oraz starsze okazy gatunków wrażliwszych, przed przemarznięciem. Iglaki małe okrywamy jedliną lub suchymi liśćmi, większe otulamy chochołami z gałązek świerkowych, jodłowych lub papieru falistego. Do okrywania można zastosować także siatek z tworzywa sztucznego, które to stosuje się obecnie w szkółkach do cieniowania zagonów z młodymi i wrażliwymi krzewami. Dzięki temu rośliny są ochronione przed przesuszeniem, gdyż pomaga to wyhamować mroźne, suche wiatry oraz chroni je przed nadmiernym ogrzewaniem na przedwiośniu. Musimy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie - folia z tworzywa sztucznego nie chroni przed przemarznięciem lecz wprost przeciwnie, potęguje uszkodzenia mrozowe.
Formy kolumnowe i cylindryczne rozłamują się często pod ciężarem śnieżnej czapy. Trzeba więc je związać w kilku miejscach drutem lub mocnym sznurkiem. Łatwym do wykonania i praktycznym pomysłem będzie założenie na stałe na kolumnowe odmiany jałowców pierścieni z drutu, najlepiej miedzianego. Jeżeli uczynimy to dyskretnie i starannie, wówczas nowe pędy zakryją całkowicie zrobioną przez nas tę sztuczną ochronę, czyniąc ją przez to niewidoczną. |